Doradztwo:

Mykotoksyny w ziarnie zbóż to poważny problem

Mykotoksyny są produktami przemiany materii grzybów pleśniowych i występują zarówno w konwencjonalnym, jak i ekologicznym systemie produkcji zbóż. Mykotoksyny od zawsze towarzyszyły człowiekowi i nie da się ich całkowicie wyeliminować. Dzielimy je na wytwarzane przez patogeniczne wobec zbóż grzyby z rodzaju Fusarium, porażające kłosy zbóż i kolb kukurydzy w trakcie uprawy polowej, oraz powstające w czasie przechowywania surowców roślinnych w nieprawidłowych warunkach magazynowych. Zanieczyszczenie ziarna zbóż mykotoksynami jest poważnym problemem produkcji rolniczej w wielu krajach.

Mykotoksyny wykazują bardzo silne działanie toksyczne wobec człowieka i zwierząt, powodując poważne zatrucia pokarmowe. Ich szkodliwość obserwowana jest już po spożyciu około 1 miligrama w kilogramie masy ziarna przetworów zbożowych, pasz lub innych produktów. Często są przyczyną dużych strat ekonomicznych dla hodowców zwierząt. Przy ostrych zatruciach następuje śmierć całego stada lub jego znacznej części. Zatrucia podostre i przewlekłe objawiają się zmniejszeniem pobierania paszy i pogorszeniem dobowych przyrostów masy ciała, obniżeniem odporności na choroby. Ogólnym objawom zatrucia mykotoksynami towarzyszą często symptomy specyficzne dla danej grupy związków. Przykładowo: uszkodzenia nerek wywołuje ochratoksyna A, zearalenon zaburza płodność, aflatoksyny są odpowiedzialne za zmiany w obrębie wątroby (m.in. nowotwory), deoksyniwalenol wywołuje wymioty i biegunki w niższych dawkach jest przyczyną braku apetytu, oraz utraty masy ciała.

Ziarno zbóż jest najczęściej podstawowym surowcem wykorzystywanym do produkcji pasz dla zwierząt i musi się charakteryzować określonymi parametrami. Pamiętajmy o tym, że nie każdy surowiec zbożowy nadaje się na pasze. Mieszanki paszowe przygotowane z zainfekowanego mykotoksynami ziarna będą miały negatywny wpływ na wyniki produkcyjne. Doskonale widać to po zachowanie firm paszowych, które dostarczany surowiec zbożowy (nie tylko ziarno kukurydzy) badają w kierunku oznaczenia zawartości mykotoksyn w ziarnie. Czyniąc to, dbają o swój produkt, dobrostan zwierząt i wyniki produkcyjne swoich klientów.

Czy można wyeliminować porażenie mykotoksynami?

Porażenia mykotoksynami nie można wyeliminować w 100%, ale na pewno można wpłynąć na poziom stężenia w ziarnie. W przypadku gdy sami produkujemy zboże, możemy wybrać do uprawy gatunek (jak i odmianę w obrębie gatunku) o wysokiej odporności na fuzariozę kłosa. Jak dowodzą badania naukowe, żyto jest bardziej odporne na fuzariozy kłosa niż pszenżyto i pszenica, natomiast ziarniaki kukurydzy zawierają średnio dziesięciokrotnie większe stężenie mykotoksyn niż pszenica.

Optymalizacja technologii prowadzenia łanu również umożliwia wyprodukowanie ziarna o odpowiedniej wartości paszowej; przykładowo: stosowanie wysokiej jakości kwalifikowanego materiału siewnego, unikanie upraw zbóż w monokulturze, wykonanie oprysku fungicydowego odpowiedzialnego za ochronę kłosa w odpowiedniej fazie (przed wystąpieniem infekcji). Takie podejście do uprawy w dużym stopniu ogranicza występowanie fuzarioz i zmniejsza zawartość mykotoksyn w ziarnie. Łany zbóż prowadzone w nieprawidłowej agrotechnice (np. zbyt gęsty siew, niedopasowana strategia nawożenia) mają niższą odporność na choroby, obniżają plon i w konsekwencji wymagają zastosowania większej ilości pestycydów, co niepotrzebnie zmniejsza opłacalność uprawy i obciąża środowisko.

Zadbajmy o ziarno w trakcie żniw. Niezależnie od wilgotności zebranego ziarna, jak i przyszłego sposobu jego przechowywania surowiec należy oczyścić. Wstępne czyszczenie jest istotnym elementem konserwacji ziarna, który pozwala na usunięcie zielonych części roślin, nasion chwastów, ziemi, kurzu, słomy etc. Po wstępnym czyszczeniu i zmniejszeniu wilgotności ziarna do 14% (lub niższej) ziarno można długo składować bez ryzyka rozwoju pleśni magazynowych.

Czy, jeżeli mimo wszystko doszło do skażenia ziarna mykotoksynami, są jakieś metody pozwalające na skarmianie takiego zboża?

Na pewno surowiec, w którym stwierdzono przekroczenie wartości dopuszczalnych norm mykotoksyn, nie powinien być skarmiany. Na rynku jest wiele preparatów, tak zwanych sorbentów mykotoksyn, które dodaje się do przygotowanej paszy, ale nie są one tanie. Należy też być świadomym, że preparat nie zneutralizuje wszystkich toksyn. Przy dużych porażeniach nawet najlepszy preparat nie osiągnie wystarczającej skuteczności, a sama pasza i tak będzie miała negatywny wpływ na dobrostan zwierząt. Na ogół preparaty „neutralizujące” mykotoksyny wiążą również niektóre składniki mineralne i witaminy. Zwierzęta wydalają je razem z tymi preparatami, które dalej trafiają na nasze gleby, zwiększając tym samym obciążenie środowiska.

Jakie są wartości dopuszczalne dla zawartości deoksyniwalenolu (DON) oraz zearalenonu (ZEA) w dziennej dawce dla trzody i bydła?

Dopuszczalne maksymalne stężenie mykotoksyn w surowcach paszowych jest zdefiniowane w przepisach Unii Europejskiej. Dla trzody chlewnej dopuszcza się poniższe stężenia:

  • deoksyniwalenol ‒ dla loszek hodowlanych, loch, prosiąt warchlaków i tuczników do 1.000 μg/kg paszy;
  • zearalenon ‒ lochy i loszki 50 μg/kg paszy; prosięta, warchlaki i tuczniki 250 μg/kg paszy.

Normy dla bydła są następujące:

  • deoksyniwalenol ‒ jałówki hodowlane, krowy mleczne, bydło opasowe do 5.000 μg/kg paszy;
  • zearalenon ‒ do 500 μg/kg paszy.

Czy są gatunki zbóż bardziej odporne na porażenie mykotoksynami i czy są prowadzone jakieś badania lub statystyki z tym związane?

Według aktualnie dostępnych danych z przeprowadzonych doświadczeń ziarno żyta charakteryzuje się najmniejszym obciążeniem mykotoksynami. Zawartości mykotoksyn stwierdzane w ziarnie żyta charakteryzują się wartościami kilkukrotnie mniejszymi niż pszenżyto, pszenica i kukurydza. 

W Brandenburgii 13 lat temu wdrożono rozwiązanie systemowe, w ramach którego wszystkie laboratoria rolnicze współpracują z laboratoriami badającymi artykuły spożywcze w celu zapewnienia nadzoru nad stężeniami mykotoksyn w ziarnach zbóż. Wyniki badań są gromadzone we wspólnym banku danych, przetwarzane i odpowiednio oceniane. Uzyskane wyniki z przeprowadzonych doświadczeń prezentują tabele poniżej.

Tabela 1. Zawartość deoksyniwalenolu w analizowanych próbach
ziarna pszenicy w latach 2002-2013

Tabela 1. Zawartość deoksyniwalenolu w analizowanych próbach ziarna pszenicy w latach 2002-2013
Źródło danych: Bank danych „Mykotoksyny“ grupa robocza Brandenburgii. Ustawowo uregulowana wartość graniczna dla zawartości deoksyniwalenolu wynosi 1.250 μg/kg

Tabela 2. Zawartość deoksyniwalenolu w analizowanych próbach
ziarna żyta w latach 2003-2012

Tabela 2. Zawartość deoksyniwalenolu w analizowanych próbach ziarna żyta w latach 2003-2012
Źródło danych: Bank danych „Mykotoksyny“ grupa robocza Brandenburgii. Ustawowo uregulowana wartość graniczna dla zawartości deoksyniwalenolu wynosi 1.250 μg/kg

Tabela 3. Zawartość deoksyniwalenolu w analizowanych próbach
ziarna pszenżyta w latach 2007-2013

Tabela 3. Zawartość deoksyniwalenolu w analizowanych próbach ziarna pszenżyta w latach 2007-2013
Źródło danych: Bank danych „Mykotoksyny“ grupa robocza Brandenburgii. Ustawowo uregulowana wartość graniczna dla zawartości deoksyniwalenolu wynosi 1.250 μg/kg

Spośród wszystkich analizowanych próbek zbóż, przez wszystkie lata badań w Brandenburgii, żyto nie przekroczyło ustalonej wartości granicznej dla zawartości DON. Na podstawie tych wyników można wysnuć tezę, iż żyto jest zbożem najbardziej odpornym na porażenie przez grzyby fuzaryjne.

Czy w Polsce również prowadzono podobne badania?

Laboratorium badawcze Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy przez sześć lat, do 2011 roku, badało zawartość grzybów pleśniowych i mykotoksyn w zbożach. Przebadano kilkaset prób ziarna. Uzyskane wyniki badań korespondują z wynikami z Niemiec, ponieważ w najniższym stopniu mykotoksynami fuzaryjnymi skażone były analizowane próby ziarna żyta.

Tabela 4. Zawartość mykotoksyn w zbożach oraz w życie w 2011 roku.
Stężenie mykotoksyn μg/kg paszy

Tabela 4. Zawartość mykotoksyn w zbożach oraz w życie w 2011 roku. Stężenie mykotoksyn μg/kg paszy
Źródło danych: J. Grajewski, M. Twarużek, Mikotoksyny tworzone w ziarnie zbóż przez grzyby - wyciąg, 2011.

Analizując wyniki obu doświadczeń, można postawić wniosek, że żyto jest bezpiecznym i dobrym surowcem paszowym. Można skarmiać go przykładowo w tuczu świń nawet do 50% (Niemieckie Normy Żywieniowe DLG oraz Polskie Normy Żywieniowe 2014). Dodatkowo analizując plonowanie, żyto hybrydowe z systemem POLLENPLUS® plonuje znacznie wyżej od pszenżyta i pszenicy w warunkach uprawy na glebach średnich i lekkich. Wysoka odporność na suszę oraz bardzo wysoka mrozoodporność sprawia, że żyto hybrydowe jest bardzo stabilnym źródłem surowca paszowego w gospodarstwach.

Mykotoksyny to przysłowiowa zmora każdego hodowcy przynosząca jedynie straty. Dużo starań kosztuje wyprodukowanie surowca paszowego o niskim porażeniu. Jednak warto takich starań dołożyć, ponieważ tyko dobry materiał gwarantuje dobre wyniki w tuczu i hodowli, tym samym gwarantuje lepszy zysk i mniejsze obciążenie środowiska.

KWS Zboża

Doradca ds. Żywienia Zwierząt

Karol Włodarczyk