Doradztwo:

Demo Farma GR Strzyżów 2011/2012

W sezonie 2011/2012 zapraszam do wspólnego monitorowania plantacji produkcyjnej żyta mieszańcowego znajdującej się w Strzyżowie ok. 30 km na południowy zachód od Rzeszowa w gospodarstwie Pana Tadeusza Worosza. W trakcie okresu wegetacji będę na tej stronie zamieszczał informacje o wykonywanych zabiegach agrotechnicznych.
Stanowisko przeznaczone pod żyto stanowi gleba III i IV klasy o pH na poziomie 4,8. Przedplonem była pszenica ozima z której słoma została rozdrobniona i pozostawiona na polu. Średnia zasobność gleby pod względem P2O5 – 5,6 mg/100g, K2O – 21,5 mg/100g, MgO - 4,5 g/100g. Przedsiewnie zastosowano nawóz fosforowo potasowy zawierający 8% P i 18% K oraz 36% CaO w ilości 350 kg na ha.
Na plantacji produkcyjnej wysiane zostały dwie odmiany żyta mieszańcowego Brasetto – odmiana wzorcowa COBORU i Palazzo – odmiana bardzo odporna na wyleganie. Bardzo ważną cechą obu tych odmian jest wysoka tolerancja na kwaśnie jony glinu AL+++, co w przypadku tak niskiego pH zadecydowało o ich wyborze na tym stanowisku. Ze względu na warunki wilgotnościowe i termin założona została norma wysiewu 73 kg/ha dla Brasetto (MTN 38 g; ZK 93%) (Foto 1) oraz 75 kg/ha Palazzo (MTZ 36,4 g; ZK 88%) (Foto 2).
Blisko miesięczny brak opadów oraz wysokie temperatury przed planowanymi siewami spowodował silne przesuszenie gleby. Aby wykorzystać pozostałą w glebie wilgoć bezpośrednio po zaoraniu pola 10 września 2011 zasiano żyto. Ponieważ ziemia nie miała czasu na odleżenie, aktywny agregat uprawowo siewny został ustawiony tak aby elementy robocze jak najbardziej rozkruszyły duże agregaty glebowe powstałe podczas orki oraz odpowiednio zagęściły świeżo zaoraną glebę, co w końcowym efekcie nie w pełni się udało (Foto 3). Głębokość siewu ze względu na małą wilgotność gleby została ustawiona na 4 cm Takie ustawienie agregatu spowodowało też to, że nasiona miejscami zostały „utopione” na głębokość 6 cm. Dla przypomnienia prawidłowa głębokość siewu 1,5 – 2 cm, ale podkreślam, że w przypadku przesuszonej gleby w trakcie siewu lepiej jest wykonać siew na nieco głębiej np. 4 cm, ponieważ wtedy ziarniaki mają lepszy dostęp do wody, co przekłada się na równiejsze wschody.

Foto 1. 21 września - Brasetto średnia obsada 184 rośliny/m2
Foto 2. 21 września – Palazzo średnia obsada 179 roślin/m2
Foto 3. Aktywny agregat uprawowo siewny nie był w stanie odpowiednio doprawić gleby

Pomimo głębokiego siewu i w dalszym ciągu braku opadów wschody były równe i po 11 dniach rośliny wykształciły do 2 liści  (Foto 3).

Nie wszystkie rośliny miały sprzyjające warunki i można było zaobserwować zróżnicowanie rozwoju pomiędzy nimi (Foto 4).

Foto 4. 17 październik – po lewej roślina o wyraźnie słabym systemie korzeniowym

Jak wspomniałem wcześniej po zbiorze pszenicy ozimej – przedplonu zbyt wysokie temperatury nie pozwalały podać azotu na słomę. Również pod orkę zastosowano nawóz tylko PK dlatego dwa dni po siewie tj. 12 września rozlano 120 l/ha roztworu saletrzano mocznikowego 30 % wprowadzając do gleby 42 kg N. Pozwoliło to pokryć zapotrzebowanie jesienne żyta na azot.
Do zwalczania chwastów dwuliściennych oraz miotły zbożowej zastosowano mieszaninę metrybuzyny i flufenacetu. Ze względu na przedprzedplon którym był rzepak ozimy mieszaninę uzupełniono niewielkim dodatkiem chlorosulfuronu. Zabieg herbicydowy 10 października. Po 9-cio tygodniowym braku opadów spadło 15 mm deszczu. Niestety mieszanina tych preparatów nie wytrzymała presji fiołka (Foto 5).

Foto 5. 2 listopad – rzepak został zwalczony a na fiołka potrzebny był jeszcze diflufenikan

Do połowy listopada żyto mieszańcowe bardzo dobrze się rozkrzewiło wytwarzając po co najmniej 6 mocnych pędów (Foto 6).

Foto 6. 17 listopada – silne dobrze rozkrzewione rośliny

Suma opadów za trzy miesiące licząc od połowy sierpnia wyniosła 22 mm. Jak na tak mało sprzyjające warunki wegetacji jesiennej plantacje żyt mieszańcowych Brasetto i Palazzo prezentują się przed spoczynkiem zimowym imponująco (Foto 7).

Foto 7. 17 listopad – żyto mieszańcowe przed spoczynkiem zimowym

 

Plantacja po zimie

Temperatury na przełomie 2011 i 2012 roku przypominały raczej jesień niż zimę i wydłużyły znacząco okres wegetacji. Stopniowe obniżenie temperatur nastąpiło dopiero w drugiej dekadzie stycznia a wraz z nim opady śniegu. Tęgie mrozy, które w lutym przyniósł niż z nad Rosji na plantacjach nie zaszkodziły zbożom ze względu na okrywę śnieżną o grubości od 15 do 30 cm. Po zejściu śniegu plantacja była w dobrej kondycji (Foto 9 i 10).

Foto 9. Ogólny widok plantacji – zdjęcie wykonane 27 luty 2012
Foto 10. ... i pokrój roślin z łanu – 27 luty 2012

Pierwsza połowa marca to huśtawka pogody. Deszcz, śnieg, spadki temperatury nawet do -13oC uniemożliwiały wykonywanie jakichkolwiek prac w polu. Dopiero 21 marca został podany azot w postaci roztworu saletrzano mocznikowego w ilości 78 kg N/ha. W dniu 22 marca przeprowadziłem lustrację plantacji. Średnia liczba pędów na m2 przy kilkukrotnym pomiarze metodą ramkową wyniosła 875 szt. (Foto 11.).

Foto 11. Mimo zmiennej pogody żyto mocno się dokrzewiło 22 marzec 2012

Rośliny bardzo dobrze się rozkrzewiły i niemal całkowicie zacieniły glebę (Foto 12.). W kwietniu odnotowaliśmy opady atmosferyczne na poziomie ok. 30 mm.

Foto 12. Ogólny wygląd łanu – 22 marzec 2012

Ze względu na zachwaszczenie fiołkiem polnym zdecydowaliśmy się na zabieg herbicydowy, który wykonano 11 kwietnia 2012 mieszaniną amidosulfuronu, jodosulfuronu metylosodowego – 0,15 l/ha i 2,4-D – 0,8 l/ha. Biorąc pod uwagę fazę rozwojową żyta - początek strzelania w źdźbło (pierwsze kolanko) (Foto 13.) dodaliśmy do herbicydów regulator wzrostu z grupy CCC (720 g/l) zmniejszając dawkę do 0,5 l/ha.

Foto 13. Faza pierwszego kolanka – 10 kwiecień 2012

Wraz ze wzrostem temperatury pojawiły się pierwsze infekcje mączniaka na roślinach (Foto 14.).

Foto 14. Mączniak w życie – 19 kwiecień 2012

Do jego zwalczania zastosowano mieszaninę propikonazolu i fenpropidyny – 1 l/ha z dodatkiem preparatu zawierającego trineksapak etylu – 0,4 l/ha oraz biostymulatora zawierającego miedź (Cu), mangan (Mn) – 3 l/ha. Zabieg wykonano 26 kwietnia. Nieco wcześniej bo 20 kwietnia podano drugą dawkę azotu 54 kg N w formie saletry wapniowej.
Początkiem maja żyto osiągnęło wysokość około 70 cm a 90 % roślin ma do połowy wysunięty kłos z pochwy liścia flagowego (Foto15.).

Foto 15. Początek kłoszenia – 7 maj 2012

Ze względu na zastosowanie wysokiego nawożenia azotowego 12 maja zastosowaliśmy  regulator wzrostu etefon w dawce 0,5 l/ha. Dzięki uprzejmości Pana. Tadeusza Worosza na fragmencie pola położonym na „skłonie pola” zabieg ten nie został wykonany, ponieważ chcieliśmy pokazać różnice pomiędzy roślinami żyta na których zaaplikowaliśmy jeden zabieg (tylko CCC) oraz  dwa zabiegi regulujące wzrost (CCC i etefon podane w dwóch terminach).
Praktycznie przez prawie cały maj nie padał deszcz. Dopiero w dniu 25 maja spadł wyczekany i bardzo intensywny deszcz. W niespełna 40 minut odnotowaliśmy opad na poziomie 45 l/m2 , któremu dodatkowo towarzyszyły dynamiczne podmuchy wiatru, co w efekcie miejscami na skłonie pola w wyniku podmycia systemu korzeniowego doprowadziło do wylegania korzeniowego roślin. Po kilku dniach żyto „podniosło” się było jednak wyraźnie niższe. (Foto 16)

Foto 16. Żyto kilka dni po nawałnicy. Rośliny, których system korzeniowy podmyła woda niższe o 30 cm 29 maj 2012

Silne opady deszczu występowały również w pierwszej dekadzie czerwca, co było zbieżne z z wejściem żyta w fazę kwitnienia. Zjawisko mogło przyczynić się do zakłócenia procesu zapylenia kwiatów w życie. Finalnie jednak obydwie nasze odmiany z systemem PLLENPLUS Brasetto i Palazzo posiadały bardzo dobrze wypełnione kłosy ziarnem (Foto 17 i 18).
Ze względu na silną presję rdzy brunatnej 16 czerwca po zakończeniu kwitnienia żyta wykonano zabieg preparatem zawierającym epoksykonazol i tiofanat metylu w ilości 1l/ha. (Foto 19). Do zabiegu dodano preparat zawierający zeta-cypermetrynę w ilości 0,1 l/ha zwalczający m.in. mszycę, której nasilenie było wyjątkowo duże.

Foto 17. Obsada kłosów wahała się od 540 do 590 szt. na m2 i mimo deszczowej pogody czasie kwitnienia żyta nie znaleźliśmy sklerocji sporyszu – 2 lipiec 2012
Foto 18. Dorodne w pełni wypełnione ziarnem kłosy – 2 lipca 2012
Foto 19. Zabieg fungicydowy zatrzymał infekcję rdzy brunatnej na liściu. Źdźbło pozostało zdrowe – 2 lipca 2012

Początek lipca charakteryzował się wysokimi temperaturami sięgającymi nawet do 38oC. Powyższe warunki pogodowe utrzymały się do połowy miesiąca. Bardzo szybko można było zaobserwować negatywne skutki tego zjawiska. Rośliny zaczęły zasychać od góry i pierwsze objawy bielenie kłosów widoczne były już po kilku dniach. Po zbiorach można było znaleźć wiele ziarniaków z częściowym zabarwieniem w kolorze brązowym, tej części ziarniaka, która nie była przykryta plewką (Foto 20). Było to efekt spowodowany silną operacja słoneczną. Po przełamaniu takiego ziarniaka bielmo było białe a ciemno brązowa pozostawała tylko okrywa nasienna.

Foto 20. Ziarniaki o ciemnej okrywie nasiennej wewnątrz białe bielmo – 8 sierpnia 2012

Średni plon uzyskany na tym polu wyniósł 7 ton. Żyto, któremu nawałnice majowe podmyły system korzeniowy i wyległo, zostało zebrane oddzielnie i plonowało blisko o 1,5 tony niżej od średniej uzyskanej z pozostałej części plantacji oraz miało mniejszą gęstość w stanie zsypnym (69,2 kg/hl natomiast stojące żyto 71,4 kg/hl).

Powyższa demo farma jest dobrą odpowiedzią na często zadawane pytanie: „Czy warto skracać żyto”? Po lekturze mojego opisu odpowiedź nasuwa się sama. Zawsze warto, lecz należy to wykonać rozważanie stosując środki w odpowiednich warunkach  pogodowych jak i w dawkach dostosowanych do ogólnego stanu plantacji. Bardzo ważnym elementem agrotechniki żyta jest wykonanie precyzyjnie pierwszego zabiegu regulującego wzrost, ponieważ stabilizuje on nam „fundament” rośliny oddziaływując na pierwsze międzywęźle. Po precyzyjnie wykonanym pierwszym zabiegu kolejne zabiegi będą znacznie efektywniejsze, co finalnie mocno ograniczy ryzyko wystąpienia zjawiska wylegania roślin oraz negatywnych konsekwencji z nim związanych (obniżenie jakości i plonu ziarna)
 
Bardzo dziękuję Panu Tadeuszowi Woroszowi za umożliwienie prowadzenia obserwacji oraz wszystkim sympatykom naszej demo farmy.
Zapraszam do śledzenia naszych nowych projektów w nadchodzącym sezonie.